Nieruchomości

czwartek, 24 października 2013

Chory psychicznie sprzedaje mieszkanie - case Pani Beaty.

Ciekawą historię prezentuje nam szczecińska Gazeta (link). Czy chory psychicznie może sprzedać mieszkanie?

Ponieważ artykuł podaje informacje bardzo chaotycznie i w sposób niepełny spróbujmy prześledzić najbardziej prawdopodobny przebieg wydarzeń. Zadłużona kobieta wzięła pożyczkę, której zabezpieczeniem było mieszkanie w postaci pełnomocnictwa do sprzedaży na rzecz pożyczkodawcy. Ponieważ nie regulowała zadłużenia wierzyciel postanowił wykonać umowę i przenieść własność na siebie aby odzyskać pieniądze. Niepoczytalność kobiety ma w mojej ocenie najmniejsze znaczenie w tej sprawie ponieważ:
- w chwili podpisywania aktu notarialnego kobieta nie była ubezwłasnowolniona. Notariusz nie ma obowiązku ani możliwości zbadania stanu psychicznego osób przystępujących do aktu a "dziwne zachowanie", "wyglądanie na chorego" itp to określenia bardzo relatywne.
- osoby w trudnej sytuacji finansowej bardzo często podejmują nieracjonalne i zgubne dla nich w skutkach decyzje mimo iż formalnie są zdrowe psychicznie.

Chciałbym natomiast zadać pytania i poruszyć kwestie, nad którymi nie pochylają się dziennikarze z Gazety:
Po pierwsze czy mąż Pani Beaty był w mieszkaniu zameldowany? Z artykułu wynika, że mieszkali w przedmiotowej nieruchomości wspólnie od bardzo dawna jeśli więc mąż się w nim nie zameldował to jest to spore niedopatrzenie z jego strony. Nielubiany przez wielu obowiązek meldunkowy jest dla nas także prawem - np. prawem do zamieszkiwania nawet w sprzedanym już mieszkaniu. 
Z kolei jeśli mąż lub inni członkowie rodziny Pani Beaty byli zameldowani w tym mieszkaniu to powstaje pytanie o kompetencje notariusza, który napisał akt notarialny bez jednego z podstawowych dokumentów, jakim jest potwierdzenie zerowego stanu zameldowania pod przedmiotowym adresem.
Druga kwestia to dalsze losy rodziny Pani Beaty. Unieważnienie aktu notarialnego nie rozwiąże ich problemów bo mają przecież dług przekraczający 160 tys zł. Dług, który rośnie i trzeba go będzie kiedyś spłacić. Jak? Najpewniej... sprzedając mieszkanie.

Czytając artykuł w Gazecie osobiście najbardziej raził mnie zerowy poziom wiedzy i orientacji w sytuacji rodziny Pani Beaty. Nie znają podstawowych zapisów aktu notarialnego, który przecież widzieli, w tym nie wiedzą nawet czy i w jakiej wysokości został wypłacony zadatek. Opowiadanie o "przekazywaniu mieszkania w użytkowanie wieczyste przez kolejnych właścicieli" również świadczy o niezrozumieniu podstawowych pojęć.

Rozwiązaniem problemów rodziny Pani Beaty nie jest więc unieważnienie aktu notarialnego tylko jak najszybsze zdobycie podstawowej wiedzy finansowej i znalezienie odpowiednich doradców. Bez tego ich sytuacja nigdy się nie zmieni.


Link do artykułu w Gazecie:

9 komentarzy:

  1. polishproperty.eu12 listopada 2013 12:10

    Nieźle. Ale to tylko pokazuje z jakimi nietypowymi sytuacjami może się spotkać pośrednik czy też właściciel. Dlatego najlepiej powierzać wszystko sprawdzonym i doświadczonym specjalistom.

    Dobrze że sąd zachował się trzeźwo i odroczył sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe jak ta sprawa się zakończy. Według mnie ciężko tutaj ocenić obiektywnie tę sytuację

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. www.emjotnieruchomosci.pl17 grudnia 2013 23:29

    Krzysztof wydaje mi się (a raczej jestem pewny) że meldunek nie jest "prawem do zamieszkiwania nawet w sprzedanym już mieszkaniu". Znam sytuacje gdzie zameldowana osoba została "wyproszona" z mieszkania bo nie miała tytułu prawnego do lokalu.
    Notariusz też nie ma obowiązku sprawdzania zaświadczeń o wymeldowaniu, może ale nie musi o to powinien zadbać kupujący, jeśli mu na tym zależy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, zgadza się, meldunek nie jest tytułem prawnym do lokalu. W przypadku, gdy osoba zameldowana nie mieszka pod wskazanym adresem wymeldowanie nie będzie stanowić problemu. Natomiast w tym przypadku mamy zameldowanego zamieszkującego pod wskazanym adresem. Wyrzucenie go z mieszkania jest możliwe ale może się okazać problematyczne i może wymagać procesu sądowego. Dlatego, choć notariusz nie ma obowiązku sprawdzania zaświadczeń o wymeldowaniu, to dobrą praktyką jest jednak dopilnowanie tej kwestii - w powyższym przypadku być może mogłoby to zapobiec całej sytuacji.

      Usuń
  5. Lubię czytać o nowościach, dlatego też często zaglądam na Twojego bloga, żeby czegoś nowego się dowiedzieć. Ostatnio na przyklad trafiłem na bardzo fajne mieszkanie kraków na sprzedaż. Akurat szukaliśmy z żoną, więc poszliśmy je obejrzeć. Byliśmy pod wrażeniem jego wykonania i jakości, dlatego kupiliśmy bez zastanowienia. Warto było :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziwny to jest wątek według mnie , ale nawet straszny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sprawdzane usługi notarialne? Polecam kancelarię http://www.notariusz-lukasik.pl/!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń