Nieruchomości

środa, 15 maja 2013

Mieszkanie dla młodych coraz bliżej

Do sejmu trafił rządowy projekt ustawy „O pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez ludzi młodych” - czyli podstawy prawnej do wprowadzenia głośnego programu „Mieszkanie dla Młodych”. Niespodzianek nie ma.

Dla kogo?

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami beneficjentami programu mogłyby zostać osoby do 35 roku życia, które nie były wcześniej właścicielami mieszkania bądź spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu.

Jaka pomoc?

Zasady pomocy zasadniczo różnią się od tej z programu „Rodzina na swoim”. W tym przypadku państwo dofinansuje jednorazowo na start 10% wartości mieszkania, lub 15% jeżeli rodzina bądź osoba będzie miała na utrzymaniu dziecko. Program ma trwać 5 lat i przeznaczono na niego w budżecie środki w wysokości:
- 2014 r. - 600 mln zł
- 2015 r. - 615 mln zł
- 2016 r. - 630 mln zł
- 2017 r. - 646 mln zł
- 2018 r. - 662 mln zł

Skąd rząd weźmie pieniądze na ten cel? Z likwidacji ulgi remontowej – bieżący rok podatkowy jest więc najprawdopodobniej ostatnim, w którym można z niej skorzystać.

Co można będzie kupić?

I tu zaczynają się schody. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami projekt pozwala jedynie na zakup mieszkania z rynku pierwotnego a więc od dewelopera lub spółdzielni. Warunek ten jest największym znakiem zapytania w całym projekcie, gdyż po pierwsze znacznie ogranicza wybór nabywcom, po drugie pachnie nieco partykularyzmem – wszak nie tylko deweloperzy ale i właściciele prywatni mają problemy ze sprzedażą nieruchomości na mocno wystudzonym rynku.
Dodatkowo program obejmie mieszkania o powierzchni max. do 75m kw., przy czym dofinansowane będzie maksymalnie 50m kw. 
Aby dostać dofinansowanie mieszkanie musi zmieścić się w ustalonych limitach cenowych. W Warszawie młodzi mogliby starać się o dopłatę do mieszkania w cenie do 5789,5 zł za m kw., w Krakowie: 4406,5 zł za m kw., a w Lublinie: 3718,8 zł za metr. Wygląda więc na to, że w wielu miastach znalezienie kwalifikującej się oferty będzie graniczyło z cudem. Wyjątkiem jest tu Łódź, gdzie limit spełnia ponad połowa dostępnych na rynku mieszkań.

Pełny tekst projektu ustawy można przeczytać tutaj:

6 komentarzy:

  1. Wybór mieszkań może być znacznie ograniczony. Nie dość, że projekt dotyczy tylko rynku pierwotnego to jeszcze ilość inwestycji na tym rynku wcale nie rośnie. W mniejszych miejscowościach można zapomnieć o skorzystaniu z MdM.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mi się nie chce wierzyć, że wszystkie te pieniądze pójdą na tak Zbożny cel jak pomaganie młodym. Ech, obym się myliła, bo byłby to niewielki, acz znaczący promyk nadziei ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napalałem się na ten program, ale jak widzę warunki, to już nie jest tak kolorowo. Zapowiada się teraz ostre poszukiwanie oferty godnej uwagi - bo może takich niestety brakować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby chcą pomóc "młodym" w zakupie własnych "czterech kątów", ale te ich warunki są jakieś absurdalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo prawdziwą intencją tej ustawy jest pomoc deweloperom a nie młodym ludziom.

      Usuń
  5. Moim zdaniem to bardzo dobrze, że powstają tego typu rządowe programy, które mają na celu pomoc młodym ludziom. Mieszkań w określonych limitach cenowych jest dosyć dużo, więc uważam, że każdy zainteresowany programem znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

    OdpowiedzUsuń