Nieruchomości

wtorek, 19 marca 2013

Kłopoty w raju

Na Cyprze trwa walka o stabilność finansową. Czy można ją uzyskać okradając obywateli?

Nie ma takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy” stwierdził prawie 200 lat temu Alexis de Tocqueville. Spoglądając dziś w stronę Cypru słowa te zdają się szczególnie prawdziwe.  
Aby ratować kraj przed niewypłacalnością cypryjskie władze, w porozumieniu z z eurogrupą, postanowiły wyciągnąć brakujące pieniądze z depozytów bankowych. W chwili, gdy piszę ten artykuł szczegółowe uzgodnienia jeszcze trwają, nie wiadomo również, czy projekt uzyska poparcie większości cypryjskiego parlamentu. Jednakże sam fakt, że taki pomysł w ogóle powstał budzi poważny niepokój. Cypryjski rząd wybrał rozwiązanie dla siebie najwygodniejsze i jednocześnie najbardziej niesprawiedliwe. W taki oto sposób wyciąga się bowiem pieniądze z kieszeni ludzi oszczędnych i każe się ich za ich pracowitość.

Bez względu na wynik cypryjskich rokowań potwierdza się stara zasada, że pieniądze bezpieczniejsze są będąc w ruchu. Dużo trudniej będzie pomysłowym włodarzom sięgnąć po środki ulokowane choćby w nieruchomościach. Co cypryjskim przyjaciołom również serdecznie polecam.

5 komentarzy:

  1. Nie takie rzeczy się w historii działy, w demorealiźmie. Wystarczy, że większość przegłosuje, że domy mają tylko nieuczciwi okradacze ludu a owoce ich złodziejstwa należy nacjonalizować. Albo mniejszość zorganizuje rewolucję i ogłosi się ludem (znaczy się większością). W Polsce ostatni raz miało to miejsce niecałe 70 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100% z twoim stwierdzeniem, że "że pieniądze bezpieczniejsze są będąc w ruchu" niestety jednak nie wszyscy mają głowę do ich inwestowania:-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszą inwestycją jest kupno działki . Z czasem grunty zyskują na wartości, co powoduje że takie inwestowanie w nieruchomości jest w perspektywie długoterminowej bardzo opłacalne . Wtedy nikt Ci żadnych pieniędzy z kieszeni nie wyciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. W USA kilkadziesiąt lat temu rząd odbierał ludziom złoto. Jeżeli coś takiego może stać się w jednym z najbardziej "wolnych" krajów, to co dopiero w Polsce, Rosji czy Chinach?
    Aby zasłużyć na miano "niedotykalnego", należy albo być wielkim politykiem, albo wielkim bogaczem.

    OdpowiedzUsuń