Nieruchomości

wtorek, 5 lipca 2011

Ranking kredytów hipotecznych – czerwiec 2011

Polacy wciąż najchętniej wybierają kredyty w złotówkach – wynika z raportu opublikowanego przez Invigo. Najnowsze dane wydają się być zapowiedzią powracającej koniunktury.

Nowe kredyty w PLN stanowiły w I kwartale ok. 80% wartości wszystkich udzielonych kredytów hipotecznych. Trend ten umacnia się konsekwentnie od załamania złotówki w 2008 r., kiedy to kredytobiorcy posiadający kredyty w obcych walutach (zwłaszcza franku szwajcarskim) mocno dostali po kieszeni.
Po dwóch kwartałach spadków, w I kwartale roku 2011 odnotowano wzrost łącznej liczby oraz wartości nowoudzielanych kredytów na poziomie 0,12 proc. (z wyliczeń ZBP wynika, że w IV kw. 2010r. wartość nowoudzielonych kredytów wyniosła 12,2237 mld zł, a na koniec I kw. 2011r. 12,252 mld. zł). Liczba kredytów wzrosła o 1,16 proc. (w IV kw. 2010 r. liczba nowoudzielanych kredytów wyniosła 56 920 natomiast w I kw. 2011r. było ich 57 578). Zmniejszyła się za to średnia wartość udzielonego kredytu – z 214 272 zł do 212 789 zł.
Aby wyłonić najlepszą ofertę kredytową specjaliści z Invigo zestawili propozycje 22 banków przy następujących założeniach:
- mieszkanie o wartości 250 000 zł
- kredyt na 200 000 zł
- okres kredytowania: 30 lat
- zarobki kredytobiorcy: 2461 zł (średnia krajowa netto)
- wiek kredytobiorcy: 30 lat

Wyniki symulacji dla kredytów w PLN ujęte w tabeli prezentują się następująco:

   
Jak widać najniższą ratę przy powyższych założeniach otrzymamy w banku Nordea.  
Warto jednak zwrócić uwagę na bardzo wysokie koszty uruchomienia kredytu – jest to typowy przykład na to, że najniższa rata niekoniecznie oznacza najlepszą ofertę.
Z kolei w uplasowanej na drugim miejscu ofercie banku DNB Nord rzuca się w oczy wysokie obowiązkowe ubezpieczenie na życie – gdybyśmy owe 150 zł uznali za składnik raty to oferta tego banku nie zmieściłaby się w ogóle w zestawieniu!
Na tym tle korzystnie wygląda oferta nr 3 od Pekao S.A. Bardzo niskie koszty uruchomienia, niewygórowane ubezpieczenie nieruchomości i brak obowiązkowego ubezpieczenia na życie sprawia, że propozycja ta może okazać się najkorzystniejsza dla wielu klientów, szczególnie tych nie posiadających dużych środków własnych na realizację transakcji.

Nieco inaczej kształtuje się zestawienie dla kredytów w Euro:


Tu również na atrakcyjność oferty spory wpływ mają ubezpieczenia i koszty uruchomienia. Po raz kolejny jednak w ścisłej czołówce pojawia się oferta banku DNB Nord.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na zagadnienia związane z ryzykiem kursowym. 
Większość osób wciąż nie jest świadoma specyficznej sytuacji polskich kredytobiorców. Związane jest to z planami wejścia Polski do strefy Euro, co oznacza, że dla wielu osób walutą rozliczeniową przez większość czasu będzie Euro a ryzyko walutowe dotyczy także zobowiązań zaciągniętych w Polskich Złotych.
Aby to zobrazować warto przytoczyć pewien przykład. Najprawdopodobniej Polska przyjmie Euro za jakieś 5-9 lat. Pytanie – po jakim kursie? Większość prognoz mówi o znacznym umocnieniu złotego. Znajduje to odzwierciedlenie w działaniach Rady Polityki Pieniężnej, która już czterokrotnie w tym roku podniosła stopy procentowe. Analitycy przewidują różne kursy wymiany sięgające 3,2 zł/1 Euro a nawet poniżej 3 zł za Euro. Przyjmijmy jednak, że wymiana nastąpi za 6 lat i złoty umocni się przez ten czas jedynie o 15%, do 3,4 zł/1 Euro. Za przykład weźmy kredytobiorcę, który zaciąga teraz kredyt w wysokości 400 tys. zł na 30 lat. Jak będzie wyglądało jego zobowiązanie w 2017 roku? Kredytobiorcy, który zaciągnie kredyt w Euro pozostanie do spłaty 89 tys. Euro. W przypadku kredytu zaciągniętego w złotówkach zostanie do spłaty mniej więcej 370 tys. zł, czyli po przewalutowaniu będzie to 109 tys Euro.
Jak widzieliśmy w powyższych zestawieniach rata kredytu w Euro jest średnio ponad 200 zł niższa niż w złotówce. Warto więc rozważyć zaciągnięcie kredytu w tej walucie i ulokowanie tej różnicy w planie systematycznego oszczędzania. Będzie on świetnym zabezpieczeniem ewentualnych niekorzystnych wahań kursowych. Z dużym prawdopodobieństwem okaże się, że z okazji wejścia do strefy Euro posiadasz dodatkowe środki do rozgospodarowania w wysokości nawet do 20 tys. zł.

2 komentarze: